Góry Złote
11 11 2009Szef wzywa pracownika:
- Lubicie spocone dziewczyny?
- Nie!
- A ciepłe piwo?
- Też nie!
- No to na urlop w listopadzie!
Tak to właśnie było, więc w tym niezbyt sympatycznym miesiącu wybrałem się na urlop w góry. Tym razem padło na mało znane Góry Złote położone w sąsiedztwie uzdrowiska Lądek-Zdrój. Zgodnie z przewidywaniami (kto jeździ na urlop w listopadzie?) było pusto, zarówno w “noclegowniach” jak i na szlakach. Stwarzało to też innego rodzaju problemy natury gastronomicznej, bo część punktów była zamknięta. A w samych górach praktycznie nikogo nie było, jedynie na szlakach leżały gałęzie lub drzewa zwalone przez wichurę. Jednego dnia nawet słońce wyszło, szkoda że na tak krótko.
Pod miniaturką są zdjęcia.






