WPN wiosną
26 04 2008Tym razem w ramach wiosennego rozruszania mięśni wybrałem się na przejażdzkę po Wielkopolskim Parku Narodowym (WPN – jak zwykle
) – nie mylić z WNP. Wyczekałem do godz. 16:00 na popołudniowe światło i opłaciło się. Wiatr trochę zawiewał, ale było ciepło i przyjemnie. Trochę zmyliła mnie mapa, bo tam gdzie miał być szlak rowerowy była dziurawa ścieżka, a potem i nawet i ona zniknęła i musiałem się przedzierać przez krzaki. No ale teraz już wiem, którego miejsca unikać.






