Bezdroża i drogi

27 04 2008

Bezdroża i drogi - tak właśnie wyglądała dzisiejsza wycieczka rowerowa. Przede wszystkim bezdroża, bo znów mapa pokazywała drogi istniejące tylko w teorii. :) Taka sama kreska w terenie okazała się albo dziurawą miedzą albo dobrze utrzymaną drogą szutrową. No, ale jak już będę znał wszystkie okoliczne drogi, to mapa będzie niepotrzebna.

Aleja



WPN wiosną

26 04 2008

Tym razem w ramach wiosennego rozruszania mięśni wybrałem się na przejażdzkę po WPN (jak zwykle ;-)) - nie mylić z WNP. Wyczekałem do godz. 16:00 na popołudniowe światło i opłaciło się. Wiatr trochę zawiewał, ale było ciepło i przyjemnie. Trochę zmyliła mnie mapa, bo tam gdzie miał być szlak rowerowy była dziurawa ścieżka, a potem i nawet i ona zniknęła i musiałem się przedzierać przez krzaki. No ale teraz już wiem, którego miejsca unikać.

Szlak rowerowy w WPN



Kalendarz turysty i sympatyka Wielkopolski - 2008

14 04 2008

Teraz mi się przypomniało, że jest coś takiego jak Kalendarz turysty i sympatyka Wielkopolski. Są tam imprezy lepsze i gorsze, ale zawsze można coś interesującego znaleźć.



Rajd Szarlotkowy

13 04 2008

Tym razem w planach była wycieczka do Kórnika. Najpierw zajrzeliśmy na zawody MTB w Puszczykowie, a potem ruszyliśmy w trasę. Z początku było chłodnawo i trochę kropiło, ale przed południem się rozsłoneczniło i robiło się coraz cieplej (minus wiatr, który cały czas zawiewał).

Myślę, że można to nazwać Rajdem Szarlotkowym, bo nie chwaląc się - zjadłem dwie po drodze. Jedną w Rogalinie - dobra! (”z dużymi kawałkami owoców” - jak mówią w reklamie) i w Kórniku pod zamkiem - ciepła, nienajgorsza ale mikroskopijna.

W Kórniku zjedliśmy też obiad, mimo początkowych obaw, że do Restauracji Kórnickiej nie wpuszczają w stroju sportowym. :) Z zewnątrz restauracja sugerowała tzw.
“styl GS-ów”, ale w środku nawet całkiem całkiem. To znaczy było tam wiele stylów: rustykalny, myśliwski, etnologiczny i jeszcze pewnie kilka innych.
Jedzenie niedrogie i dobre - kuchnia polska - tylko trochę długo czekaliśmy.

W sumie wyszło 66 km w tzw. terenie mieszanym, większość szosą ale i były też odcinki po drogach leśnych. Na polnych drogach po ostatnich deszczach bardzo mokro i wielkie kałuże, natomiast w lesie o dziwo bardziej sucho.

Pałac w Rogalinie